27 lutego 2008

Wirtualny terroryzm możliwy? Czemu nie!

Pogoda dzisiaj znowu się zwaliła. Pada deszcz, wieje wiatr i ogólnie nic nie zachęca do wychodzenia z domu. A co robią dzieci jak jest kiepawa pogoda? Nudzą się! Tak też było i dzisiaj ze mną. Cały dzień się nudziłem. Z utęsknieniem czekam aż przyjdzie wiosna i wyciągnę z garażu mojego stalowego rumaka :P Zresztą koledzy motocykliści już wczoraj dali niezły popis swoich możliwości i dali mi do zrozumienia że zarówno oni jak i ich maszyny są gotowi do kolejnego sezonu. Pozdro dla wszystkich miłośników dwóch kółek!



Jak już wspominałem dzisiaj strasznie się nudziłem. Zrobiłem więc mini maraton filmowy. Obejrzałem trzy filmy których tytuły to: „Pojutrze” ,”1408” oraz „Szklaną pułapkę 4”. Pierwsze dwa filmy mi się bardzo podobały. „Pojutrze” ma fantastyczne efekty specjalne (nie to co w „Transformersach” ale też dają radę) a „1408” ma super klimat który sprawił że po raz pierwszy od bardzo dawna miałem gęsią skórkę oglądając horror. I ciągle krzyczałem do głównego bohatera „po co idziesz do tego cholernego pokoju”!! Niestety nie słuchał mnie :)

Został jeszcze trzeci film - „Szklana pułapka 4”. Przyznam że zostałem po prostu zmasakrowany. Nie, nie dlatego że Bruce Willis mocno się postarzał. To akurat jakoś można przeboleć. Chodzi o fabułę i podjęty temat internetowego terroryzmu. Wystarczy kilka zdolnych hakerów by w mieście zapanował totalny chaos! Oczyszczenie kont bankowych, poznanie przeszłości każdego z obywateli, wywołanie wąglikowego alarmu, sterowanie różnego rodzaju instytucjami itd. itp. To wszystko (choć w filmie niektóre akcje są momentami za bardzo przerysowane) jest możliwe! I naprawdę czasem cieszę się że żyje w tak zacofanym kraju jak Polska. Dopóki wszystko nie jest sterowane przez sieć to jesteśmy bezpieczni :) Gorzej z amerykanami, oni sami siebie niedługo zapędzą w elektroniczny róg z którego nie będzie ucieczki.



Zachęcam więc do obejrzenia „Szklanej pułapki 4” żeby zobaczyć to wszystko na własne patrzałki. Dodatkowym plusem tego filmu jest to iż na samym początku jeden z kolesi gra ( co prawda nie za długo, ale zawsze hehe) na X360 w Gears of War. Po prostu MOC :)

Brak komentarzy: