1 marca 2008

Oj ta Makówka!

Tak jak było zapowiadane, tak też się stało. MacBook wylądował w moim domku. Co prawda bez ślicznego pudełka i z amerykańską wtyczką od zasilacza, no ale jakoś przeżyje :) Pudełko jest przecież zbędne a wtyczke wystarczyło zastąpić kablem od starego radia. No i sprzęcik działa.. I to naprawde całkiem nieźle. Początki były trudne, ale teraz przyznam szczerze że już nie mam ochoty wracać do windowsa.. Leopardzik jest naprawde super systemem (szczególnie z aktualizacją). Wszystko chodzi tak jak powinno, nic się nie przycina, nic nie zawiesza. Jedynie niektóre programy uruchamiają się troszkę długo ale to przez to że mam „tylko” 1gb pamięci. Za jakiś czas dołoże jeszcze jednego gigacza i system powinien dostać kopa!



Co mnie jeszcze zauroczyło w tym systemie? Sposób w jaki instaluje sie programy, a także je usuwa to mistrzostwo świata! Jest katalog „aplikacje”, ściągnięty program wrzuca się do tego katalogu i gotowe.. :) Program zainstalowany.. Tak samo jest z deinstalacja.. Moc!!! Takich smaczków jest więcej. Nie będę wszystkiego tutaj wypisywał, po prostu zainteresowane osoby zapraszam na super strone www.myapple.pl oraz na forum gdzie jest dokładnie wszstko opisane. Miłej lekturki :)

Oczywiście jak każdy sprzęt tak i MacBook ma pewne wady. Ja zauważyłem jak na razie dwie. Pierwsza to szybko rysująca się obudowa. Laptop był wieziony w torbie i już widać kilkanaście mikrorysek (podobnych do tych jakie z czasem robią się na DSie). Wewnątrz natomiast laptop ma tendencje do brudzenia się. Więc z brudnymi rękami raczej grzech podchodzić. Druga wada to niezbyt przyjemna praca napędu. Gdy płyta wiruje w środku hałas jest dość spory. Co prawda nie jest to poziom decybeli porównywalny z Xboxem360, no ale zawsze jakieś tam złe wrażenie zostaje. Można sie jeszcze przyczepić do głośno działającego wiatraczka ale że włącza się dość żadko to można to spokojnie puścic w niepamięć. W normanym użytkowaniu laptop jest praktycznie bezglośny! Nie to co HP Pavilion mojej siostry :P



No tak.. Ale mój blog jest o Życiu gracza a ja się rozpisałem o laptopie. No coż na upartego można też się pobawić w gry na tym sprzęcie. Standardowo wgrane są szachy (już wiem co będę robił na wykładach :P) ale można również zainstalować poważniejsze gry. Call of Duty 2 na Maczku chodzi całkiem znośnie i gdybym nie grał w tą gre na Xie to na pewno bym się skusił na dłuższe posiedzenie. Nie planuje w najbliższym czasie instalować Windy na Macu bo mija się to z celem. Jednak jak coś popsuje bawiąc się systemem, to napewno sprawdze jak chodzą gry pisane pod Windowsa. MakBooki nie mają za dobrej karty graficznej ale z tego co widziałem na YouTubie to BioShock chodził całkiem znośnie.. Więc nie jest znowu tak tragicznie :)

No i tak dobiega końca mój pierwszy post pisany na nowym komputerku. Jak widzicie rozpisałem się całkiem nieźle, a to świadczy tylko o jednym. Na tym komputerze zarówno dobrze się bawi jak i pracuje! Oby mi służył jak najdłużej i nie brudził się.

PS. Dzięki za głosy oddane w ankiecie. Nie wiedziałem że tyle osób czyta moje wypociny :P

Brak komentarzy: