14 kwietnia 2008

Troszkę o grach cz. 2

O mało brakowało a nie napisał bym już więcej żadnego posta na blogu. Jadąc dzisiaj motorem ze szkoły, dość niespodziewanie wyjechał z bocznej uliczki samochód. Nie wiem czy mnie nie zauważył, czy po prostu myślał że zdąży wyjechać. Dobrze że ruch w tym czasie był niewielki, troche przychamowałem i w ostatniej chwili wyminąłem kolesia. Mało brakowało, a wbił bym się w jego bok jak nóż w masło. Stracha miałem niezłego i całe moje growe życie przeleciało mi przed oczami. Zatrzymałem się i złapałem oddech. Chwile później dogoniłem dziada i zakosiłem butem w jego lusterko które efektownie się urwało. Mała przygazówka i shenmue odjechał w siną dal.
Mam mały apel do wszystkich kierowców. Naprawde sezon już się rozpoczął, coraz więcej motocyklistów wyjedzie na ulice. Miejcie więc uszy i oczy szeroko otwarte, patrzcie w lusterka.. Motocykl jest o wiele trudniej zauważyć niż samochód, a chwila nieuwagi może pozbawić kogoś życia. Poniżej filmik z zeszłorocznego wypadku który zdarzył się w Warszawie. Tak ku przestrodze.

A teraz wracam do tematu gier.
Wczoraj dostałem maila od mojego fana który napisał mi, że w ogóle nie umiem pisać recenzji i że pomijam wiele istotnch wątków. Cóż mogę powiedzieć. Moje teksty nie są pełnoprawnymi recenzjami. Są pewnego rodzaju drogowskazami. Pisze co mi się w danej grze podobało, a co nie do końca zagrało tak jak powinno. Jakie są moje odczucia i czy warto tą gre posiadać w swojej kolekcji. Wiadomo że jeden woli Fiata a inny BMW. O gustach się nie dyskutuje. Staram się jednak by moje teksty były w miare obiektywne i nie fanboyskie. Mam nadzieje że mi się to udaje.
To tyle wyjaśnień. Teraz obiecana (nie)recenzja MotorStorma. :P

MotorStorm – tytuł startowy PS3 który miał pokazać na co stać tą konsole. Czy pokazał? Troche przewrotnie już na początku powiem - TAK! Zdecydowanie i z premedytacją wystawiam tej grze mocną dziewiąteczke w dziesięcio stopniowej skali.

Gracze na całym świecie okrzykneli MS, Burnoutem offroad. I trudno się z tym nie zgodzić. Mamy dopalacz, niesamowity speed i w końcu kraksy które wyglądają fantastycznie. Do tego dodać trzeba fantastycznie oddaną fizyke oraz trasy i mamy super mega ściganke. No ale po kolei.

Autorzy oddali nam do dyspozycji całkiem niezły zestaw środków transportu. Znajdziemy tu motocykle, quady, samochody wyścigowe, gokarty czy ciężarówki. Każdy pojazd ma przypisanych kilka plusów i minusów. Np. motocykle są zwinne i szybkie, dobrze radzą sobie na twardych nawierzchniach. Wadą motocykli jest natomiast to że łatwo je staranować i kiepsko radzą sobie w grząskim błocie. Co innego ciężarówki. Te są ciężkie i wolne, ale można nimi taranować przeciwników, błoto jest dla nich wręcz stworzone.
Mi szczególnie przypadły do gustu samochody wyścigowe oraz ciężarówki.

Jeśli chodzi o trasy to tutaj malutki psztyczek w nos. Jest ich bardzo mało. Na szczęście są rozbudowane, można przejechać je o różnych porach dnia i w nocy, a większość z nich można przejechać inaczej zależnie od tego czym jedziemy. Przykładowo inaczej będziemy jechać motocyklem a inaczej gokartem, wszystko zależy od rodzaju nawierzchni. Mamy utwardzoną i ubitą ścieżke, jest też błoto które pod koniec wyścigu zamienia się w bajoro. Nawierzchni jest kilka i każda dostosowana do innego rodzaju pojazdu. Troche czasu zajmie aż odpowiednio nauczymy się dobierać trase przejazdu.
Dodatkowo niektóre trasy są wielopoziomowe. Ot jedziemy sobie spokojnie na pierwszym miejscu, oglądamy się za siebie i nikogo nie widzimy. Nagle z górnej półki skalnej wyskakują przeciwnicy i przelatują nad nami. I tak z pierwszego miejsca w mgnieniu oka znajdujemy się na ostatnim :)

Wtedy z pomocą przychodzi dopalacz. Z dopalacza możemy korzystać praktycznie cały czas, tylko że bajer polega na tym aby nie przegrzać silnika. Gdy wskaźnik zbliża się do czerwonego pola musimy wyłączyć turbo, inaczej nasza maszyna eksploduje. Temperatura silnika dość szybko się regeneruje. Ogólnie zabawa z dopalaczem ma dla mnie bardziej taktyczne znaczenie. Nieraz opłaca się przez całe okrążenie nie korzystać z turbo i dopiero na końcowych metrach przed metą pokazać na co nas stać.



Jeśli już omawiam dopalacz to trzeba wspomnieć o niesamowitym poczuciu prędkości. Wszystko zaczyna nam się rozmazywać przed oczami. Kamera efektownie robi odjazd. Samochody jadą bardzo szybko i jest niewiele czasu na reakcje. Bardzo łatwo wtedy wpakować się na jakiś wystający z ziemi kamień czy skałe. Ale nie ma żadnych przypadków czy nieczystych zagrań ze strony gry. To że nie zauważyliśmy przeszkadzajki to tylko i wyłącznie nasza wina. Specjalnie to sprawdziłem :)

A jak MS wygląda? Fantastycznie!! Samochody wyglądają pięknie, a jeszcze piękniej się rozpadają! Odpadają zderzaki, maski, drobne części latają w powietrzu. MOC! Doskonale widać jak pracuje zawieszenie i jak koła wyłapują każdą nierówność terenu. Trasy również nie mają sobie równych. Piękne efekty zachodzącego słońca, pięknie wydoki kanionów, piękne niebo z chmurami (bądź gwiazdami). Naprawde wszystko w tej grze jest piękne i żałuje że musze grać na tak małym monitorze. Na wielkim LCD efekt musi być jeszcze bardziej porażający.
Niestety zdażają się problemy z vsynciem. Zwolnienia animacji również się zdarzają, ale nie przeszkadza to jakoś bardzo w zabawie.

Jeśli już mowa o wadach, warto wspomnieć jeszcze o poziomie trudności. Gdzieś tak od połowy gry jest naprawde masakrycznie trudno. Przeciwnicy robią wszystko aby zepchnąć nas z trasy czy uszkodzić nasz pojazd. Nieraz zaczyna też irytować to że oni nie mają w planach wygrać wyścigu, oni są po to aby nam przeszkadzać w dojechaniu do mety. Niestety mają gumową inteligencje. Oznacza to że gdy nam odjadą to łatwo ich dogonimy, a gdy my jesteśmy pierwsi to nieważne jak się wytęrzymy i tak nas dopadną.

Ja MS jestem mocno zafascynowany i wkrótce zakupie z PSN dodatkowe samochody oraz trasy. Gra jest fantastyczna. Arcade pełną gębą. Co prawda trybów gry jest bardzo mało, a dokładniej jeden, ale poziom trudności sprawia że zaliczenie wszystkiego na złoto zajmie sporo czasu. A gdy już wszystko przejdziemy zostaje jazda ze znajomymi online. MS polecam każdemu, szczególnie że można tą gre kupić za mniej niż 70zł. Warta pieniędzy i czasu! Na PS3 nie ma innej konkurencji offroadowych wyścigów.. Przynajmniej do ukazania się MotorStorma 2!

Brak komentarzy: