Witajcie!
Dzisiaj znowu mnie naszedl dzień refleksji i zadumy. Nagle okazało się że ludzie to jednak podły i chamski gatunek. Podłość widoczna w życiu codziennym jest na tyle powszechna i normalna że przyzwyczailiśmy się do niej. Gdy coś mamy na codzień później już nie zwracamy na to uwagi i wydaje się nam że tak musi być. Niektóre chamskie zachowania wynosimy z domu i później rozpowszechniamy to zjawisko dalej, gdziekolwiek się pojawimy. Takie zachowania zdarzają się w każdej grupie społecznej, niestety (nad czym ubolewam) również w środowisku graczy. Zawsze myślałem że gracze to specyficzna grupa. Grupa ludzi których łączy wspólna pasja do gier, których interesuje los innych graczy, wreście grupa która idzie z pomocą gdy ktoś jej potrzebuje. Nie wiem może w dzisiejszych czasach, którymi rządzi pieniądz i chęć wywyższenia się, większość ludzi zapomniała o czymś takim jak bezinteresowność, lojalność czy przysługa. Chociaż może to zbyt ostre słowa, widząc to co dzieje się na południu Polski. Tam ludzie pomagają sobie na wzajem po nawałnicach, jednak czy postępuje się tak na codzien, czy tylko gdy naprawde trzeba i zwykle po fakcie?
Dla niektórych z Was mój dzisiejszy wpis może być dziwny i niezrozumiały. Nie wiem jak go odbierzecie. Pisze po prostu o tym co mi siedzi w głowie. Może mam po prostu zły dzień, może straciłem zapał, a może przestaje mnie bawić bycie graczem i powinienem zacząć myśleć o tzw. niedzielnym graniu. Pół roku temu uruchomiłem pomoc dla graczy. Napisało do mnie naprawde sporo ludzi z przeróżnymi problemami. Jedni radzili się co zrobić aby przejść gre, inni mieli naprawde poważne problemy rodzinne i potrzebowali komuś się wyżalić. Dziś ja potrzebuje się wyżalić i robie to przez tego bloga.
Wkurzają mnie te wrzystkie wojny konsolowe, ta cała zawiść graczy. Wkurza mnie to dokąd zmierza rynek elektronicznej rozrywki. Wreście wkurza mnie fanboystwo które panoszy się wśród (szczególnie) polskich graczy. Nie będe znowu wywlekał tego tematu bo już raz to zrobiłem, jak się okazało zupełnie niepotrzebnie. Jeśli chociaż jedna osoba przestała być fanboyem to był by to dla mnie powód do dumy, tak się jednak nie stało. Nadal na niektórych stronach aż roi się od osób które uwielbiają i prowokują kłótnie. Kiedy to się w koncu skończy!?
Boli mnie też sprawa mojego forum. Na niektórych stronach reklamuje je jako pierwsze forum multiplatformowe bez fanboystwa. Dzisiaj na jednym z nich ktoś napisał żebym pakował manatki bo to się nie uda. Na innym znowu napisali że po co zakładać kolejne forum które się nie przyjmie lepiej dołączyć do nich.. Dołączyć.. Dobre sobie! Dołączyć do bandy (bo tego inaczej nazwać nie można) która tylko czeka aż ktoś źle wypowie się na temat jej ukochanej platformy by zacząć atak. Podziękuje.
Nadal wierze że to forum ma sens istnienia. Wierze że może nie będzie duże, ale będzie się tam wypowiadało sporo mądrych osób, którzy tak jak ja mają w nosie wojny, wyniki sprzedaży czy sprzęt na którym grają. Wierze że są jeszcze w Polsce prawdziwi gracze dla których ważne są gry tylko i wyłącznie gry. Gry które są ich pasją, ich celem i ich życiem. Nie maniaków, po prostu zwykłych graczy!
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)


2 komentarze:
"Forum bez fanboystwa" Tia, a warunkiem rejestracji będzie rozmowa w cztery oczy z tobą, opinia rodziny, księdza, lekarza i najlepiej kopie świadectw szkolnych (w końcu fanboje często są niewykształceni!!).. Założyłeś zwykłe forum, takie jak wszystkie. Myślałeś, że będzie lepsze od np. skizo, ndstuff, xboxonline dzięki braku konsolowych ignorantów? To zakrawa o utopię. Jedyne takie fora to te, które nie przetrwały. Im więcej ludzi tym lepiej, a zawsze trafi się debil.
To tak, jakbyś próbował oczyścić świat z rasistów. Powodzenia życzę.
A twoje forum lubię mimo nieuniknionej obecności głąbów :)
hehe:P Końcówka komenta bardzo optymistyczna i podniosła mnie na duchu:P
Może i masz racje.. Nie cofne kijem wisły. Chociaz.. Będe próbował :P
Pozdro
Prześlij komentarz